W polskich parafiach trwa wizyta duszpasterska (kolęda). Duszpasterze odwiedzają swoich parafian, modlą się z nimi, błogosławią mieszkania i rozmawiają z rodzinami.

Dla mnie kolęda w tym roku odbywa się w nowej parafii. W czasie wizyty duszpasterskiej poznaję nowych parafian, rejon parafii, a przede wszystkim spotykam się z codziennymi radościami i smutkami tych, do których zostałem posłany. Powiem tak, że Ci, którzy przyjmją mnie po kolędzie to wspaniali i kulturalni ludzie. Po prostu wysoki poziom.

Czym jest dla mnie kolęda? Odpowiem, jako ten, który kolęduje po terenie jednej z wrocławskich parafii.

  1. Dla mnie osobiście wizyta duszpasterska to przede wszystkim możliwość spotkania i porozmawiania z ludźmi z terenu mojej parafii na temat wiary i wszystkiego, co się z nią wiąże.
  2. Wiadomo, że nie jestem w stanie w czasie krótkiej wizyty kolędowej wszystkiego ogarnąć, więc jestem do dyspozycji parafian prywatnie poza czasem kolędowania. Po prostu trzeba umówić się na szczegółową rozmowę.
  3. Dużo zależy od domowników, czy kolęda będzie owocna czy też będzie zwyczajną rutyną i jakąś bliżej nieokreśloną pogawędką (rozmowa o pogodzie, polityce, o ustawie śmieciowej, itp. – o wszystkim tylko nie o wierze).
  4. Wiara, relacja z Bogiem to podstawowe tematy, jakie powinny być poruszane na kolędzie. Od tego jest ksiądz (za Papieżem Benedyktem XVI dodam, że ksiądz ma być specjalistą od spotkania człowieka z Bogiem).
  5. Kolęda pomaga kapłanowi zorientować się jak, na co dzień żyją Ci, którzy współtworzą parafię, jakie są ich troski, radości i smutki. Dlatego też w czasie kolędy poruszamy nie tylko kwestie duchowe, ale też te związane z codziennym życiem.
  6. W czasie kolędy ma miejsce wspólna modlitwa i co bardzo ważne błogosławieństwo kapłańskie. A błogosławieństwo kapłana ma szczególny wymiar, bo dokonuje się w imieniu Chrystusa i Kościoła. To bardzo ważne.
  7. Jeśli chodzi o koperty. Dla mnie sprawa jest prosta. Jeśli ktoś chce złożyć ofiarę to składa, jeśli nie to nie składa. Proste. Z resztą w Kościele nikt nikogo do składania ofiar nie zmusza
  8. Natomiast w czasie kolędy najważniejsze jest to, że spotkaliśmy się i zanieśliśmy wspólnie modlitwy do Boga. Ksiądz nie jestem jakimś kopertowym inkasentem.
  9. Podsumowując. Sukces kolędy to moim zdaniem: zaangażowanie kapłana i jego otwartość na drugiego człowieka plus otwartość rodziny i jej chęć podjęcia próby zmierzenia się z wiarą chrześcijańską i relacją z Bogiem. W przeciwnym razie te styczniowe odwiedziny pachną folklorem lub tylko i wyłącznie pustą tradycją. A przecież nie o to chodzi.

 

 

 

Ks. Łukasz Saczyński

Styczeń

Brak wpisów.

Luty

Brak wpisów.

Marzec

Brak wpisów.

Kwiecień

Maj

Czerwiec

Lipiec

Brak wpisów.

Sierpień

Brak wpisów.

Wrzesień

Brak wpisów.

Październik

Brak wpisów.

Listopad

Grudzień

Archiwum Na górę