Katecheza w szkole...

20 Listopada 2012


Mówiąc otwarcie sam swego czasu jeszcze, jako kleryk zastanawiałem się czy jest sens katechizować w szkole. Czy nie lepiej byłoby, aby katecheza powróciła do parafialnych salek?

Dziś jednak, jako katecheta, pracujący z młodzieżą w jednym z techników leśnych uważam, że więcej jest plusów, niż minusów religii w szkole. Mało tego coraz bardziej dostrzegam sens szkolnej katechezy i myślę, że jest ona potrzebna młodemu człowiekowi.

Bardzo ważnym argumentem przemawiającym za katechezą w szkole, oczywiście moim zdaniem, jest możliwość kontaktu z dużą grupą młodzieży. Katecheta, który przekracza progi szkoły ma możliwość spotkania wielu młodych, poszukujących ludzi, którym może przekazywać Ewangelię i wartości, jakie z Niej wypływają. Myślę, że w salkach katechetycznych w obecnych czasach młodzieży nie byłoby za wiele.

Zaobserwowałem jednak ciekawą zasadę w katechezie. Mianowicie, jeśli chcemy młodemu człowiekowi zaserwować naukę Jezusa Chrystusa musimy być po prostu do tego powołani. To musi być naszą pasją. Katecheta, który swoją posługę katechetyczną sprowadza do zawodu nauczyciela religii, z góry skazany jest na klęskę. Dlatego jestem przekonany, że katecheta nie może być tylko przekazicielem wiedzy i realizatorem programu zatwierdzonego przez MEN.

Poza tym myślę, że istotą pracy katechetycznej jest wychodzenie do młodego człowieka. Osobiście dla mnie bardzo dobrym przykładem jest św. Jan Bosko. Choć nie jestem salezjaninem, to jednak często, jako ksiądz diecezjalny korzystam z metod wychowawczych tego wielkiego wychowawcy młodzieży. Spodobała mi się szczególnie jedna zasada tego świętego - asystencja. Przez to pojęcie rozumiemy stałą obecność wychowawcy wśród wychowanków.

Postanowiłem z tej zasady w jakimś stopniu korzystać w swojej pracy katechetycznej. Stąd przebywam z moimi uczniami nie tylko w klasie w czasie realizowania jednostek ustalonych przez program, ale także na przerwach, w szkolnej kawiarence czy w drodze do domu. Podczas tych luźnych i nieoficjalnych spotkań młodzież rozmawia, otwiera przede mną skarbiec swoich problemów, umawia się na spowiedź. Wzruszające jest to, że czasem Ci młodzi ludzie mówią mi o takich rzeczach, o których nigdy nie powiedzieliby swoim rodzicom. A to oznacza, że mają zaufanie, gdyż widzą, że wychowawca jest z nimi.

Czy zatem jest sens katechezy w szkole? Moje osobiste doświadczenie katechetyczne wskazuje na to, że jak najbardziej katecheza jest potrzebna w szkole i nie warto jej wyrzucać, bo naprawdę wiele dobrego się dzieje.

 

Ks. Łukasz Saczyński

Styczeń

Brak wpisów.

Luty

Brak wpisów.

Marzec

Brak wpisów.

Kwiecień

Maj

Czerwiec

Lipiec

Brak wpisów.

Sierpień

Brak wpisów.

Wrzesień

Brak wpisów.

Październik

Brak wpisów.

Listopad

Grudzień

Archiwum Na górę